1 post / 0 new
Guest (not verified)
Fotele do salonu - jak wybrać model, który połączy wygodę z designem?

Na koniec zostawiłam praktyczną radę. Nie kupuj wszystkiego naraz. Wnętrza w stylu prowansalskim buduje się powoli. Ja zaczęłam od jednej ściany i jednego mebla. Potem dokładałam kolejne elementy, szukając na targach staroci i w second-handach. Dzięki temu mieszkanie ma duszę, a nie wygląda jak salon meblowy. Każdy mebel ma swoją historię, a ja czuję się tu naprawdę u siebie.

Kolory ścian w małym salonie to nie tylko biel. Postaw na jasne odcienie beżu, szarości lub błękitu. Maluj sufit o pół tonu jaśniejszy niż ściany, to optycznie podniesie pomieszczenie. W moim salonie ściany są w kolorze jasnego piasku, a sufit biały. Gdy wchodzę, czuję przestrzeń mimo małego metrażu. Unikaj wzorzystych tapet na wszystkich ścianach, bo przytłaczają. Lepiej wybierz jedną ścianę akcentową, na przykład za kanapą, i na niej postaw na delikatny wzór.

Zauważyłam, że największym wrogiem porządku są rzeczy sezonowe i gościnne. Ta jedna dodatkowa kołdra, która zimą grzeje, a latem zajmuje miejsce. Komplet ręczników, który czeka na wizytę cioci. W małym mieszkaniu nie ma na nie miejsca, chyba że wykorzystasz każdy centymetr pod meblami. Łóżko z pojemnikiem na pościel to mój numer jeden w kategorii sprytnych schowków. Nie dość, że masz wygodne spanie na materacu piankowym, to jeszcze pod spodem chowasz wszystko, co rzadko używane. Pamiętaj tylko, żeby przed zakupem zmierzyć wysokość pojemnika – niektóre modele mają tylko 15 centymetrów, a tam nie zmieścisz grubej pierzyny.

Prowansja to też zapach. Nie chodzi o perfumy, ale o naturalne olejki eteryczne. W kominku zapachowym mieszam lawendę z cytryną. To działa na zmysły i od razu wprowadza w nastrój południa Francji. W szafie wkładam woreczki z lawendą między pościel. Dzięki temu nawet w deszczowy dzień w mieszkaniu czuć lato. To prosty trik, ale skuteczny. Kiedy wchodzą goście, często mówią, że u mnie pachnie jak wakacje.

Kiedy myślimy o urządzaniu salonu, zazwyczaj pierwsze skojarzenie to kanapa czy narożnik. A ja od lat powtarzam klientom, że to właśnie fotele do salonu nadają wnętrzu charakter i prawdziwą funkcjonalność. Pamiętam, jak sama szukałam czegoś do swojego pierwszego mieszkania - 35 metrów, salon połączony z kuchnią, każdy centymetr na wagę złota. Wtedy odkryłam, że jeden dobrze dobrany fotel potrafi zmienić wszystko. Może być twoim azylem do czytania książek, miejscem na popołudniową drzemkę, a w razie potrzeby - dodatkowym łóżkiem dla gościa. Problem w tym, że na rynku jest tyle opcji, że łatwo się pogubić. Dlatego przygotowałam dla was praktyczny przewodnik, który pomoże wybrać model idealnie dopasowany do waszych potrzeb, bez względu na metraż czy styl życia.

Rośliny doniczkowe w małym salonie działają jak naturalny powiększacz przestrzeni. Wybierz jeden duży okaz, na przykład monstery lub figowca, i postaw go w kącie. Mniejsze doniczki ustaw na półkach. Rośliny wprowadzają życie i sprawiają, że pokój wygląda na bardziej zadbany. Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić z ilością, bo zamiast oazy zrobi się dżungla. W moim salonie mam trzy rośliny i to wystarczy, żeby czuć się jak w przytulnym miejscu.

Gdy w mieszkaniu pojawili się goście na noc, okazało się, że kanapa z funkcja spania w salonie to za mało. W kuchni, która łączy się z pokojem dziennym, postawiłam na wersalka z tapicerka welurowa, która świetnie komponuje się z kuchenną zabudową. Welur jest przyjemny w dotyku i łatwy do czyszczenia, co w kuchni ma znaczenie, gdy przypadkiem wyleje się sok. Mechanizm DL pozwala rozłożyć ją błyskawicznie, a pod spodem zmieściłam dodatkową pościel. Dzięki temu kuchnia stała się bardziej uniwersalna, a ja nie musiałam rezygnować z miejsca do przechowywania. To rozwiązanie sprawdza się znakomicie, gdy przestrzeń jest ograniczona.

W małych mieszkaniach często brakuje miejsca na przechowywanie pościeli gościnnej. Ja rozwiązałam to, kupując łóżko z pojemnikiem na pościel w pokoju dziecka. Pod spodem trzymam dodatkowe kołdry i poduszki, które służą nawet pięć razy w roku. To genialne, bo nie muszę mieć osobnej szafy w przedpokoju. Pamiętaj tylko, żeby pościel pakować w próżniowe worki – wtedy zajmuje o połowę mniej miejsca. Stelaz listwowy w tym łóżku zapewnia wentylację, więc rzeczy nie wilgotnieją. A jeśli masz wersalkę w salonie, możesz w jej pojemniku trzymać buty zimowe, które latem nie są potrzebne.

W bloku z lat siedemdziesiątych, gdzie kuchnia miała ledwie cztery metry, każdy centymetr był na wagę złota. Zrezygnowałam z wiszących szafek nad blatem, bo optycznie przytłaczały przestrzeń, a zamiast nich postawiłam na otwarte półki i głębokie szuflady. To właśnie szuflady z systemem cichego domyku okazały się zbawieniem – nie trzeba się schylać, by wyciągnąć patelnię z dna szafki. Blat roboczy ustawiłam na wysokości 90 centymetrów, idealnie dla mojego wzrostu, ale jeśli jesteście niżsi, spokojnie możecie zejść do 85. Ważne, by podczas mieszania w garnku łokieć tworzył kąt prosty. Mała rzecz, a robi ogromną różnicę, zwłaszcza gdy gotujecie dla całej rodziny.

Add new comment

Filtered HTML

  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Lines and paragraphs break automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.

Navigation

User login