Zacznij od jednej dużej kapusty pekińskiej, około dwóch kilogramów. Przekrój ją wzdłuż na cztery części, usuń głąb, a liście pokrój na kawałki szerokości trzech–czterech centymetrów. Wsyp do dużej miski i zalej osoloną wodą: na litr zimnej wody daj trzy łyżki soli kamiennej, bez jodyny. Kapusta musi być całkowicie zanurzona. Zostaw ją na dwie godziny, a jeśli kapusta jest bardzo zwarta — na trzy. W tym czasie obróć ją dwa razy, żeby sól działała równomiernie. Po soleniu przepłucz kapustę pod bieżącą wodą, dwa–trzy razy, i dokładnie odciśnij. Spróbuj liścia: ma być miękki i lekko słony, ale nie przesolony. Ten etap przesądza o późniejszej chrupkości.
Chleb pszenny na zakwasie udaje się wtedy, gdy zrozumiesz, że zakwas to nie dodatek, a główny składnik odpowiadający za strukturę ciasta. Pszenica ma dużo glutenu, ale słabszego niż żyto, dlatego prowadzenie ciasta wymaga więcej cierpliwości. Zakwas pszenny dojrzewa szybciej niż żytni i przy zbyt długim staniu potrafi się przegryźć, co daje kwaśny, ostry smak i rozpadający się miąższ. Zanim zaczniesz piec, sprawdź, czy zakwas podniósł się po dokarmieniu w ciągu czterech–sześciu godzin i czy ma wyraźny, lekko owocowy zapach.
Kiedy szybkość staje się problemem Fermentacja prowadzona w temperaturze powyżej 24 stopni Celsjusza przyspiesza nawet dwukrotnie. W praktyce oznacza to, że ogórki czy kapusta osiągają pożądany smak nie po tygodniu, a po dwóch, trzech dniach. Problem w tym, że warzywa nie zdążą wytworzyć pełnego profilu kwasu mlekowego, a ich struktura staje się miękka, wręcz rozpadająca się. Zbyt szybki proces sprzyja też rozwojowi niepożądanych drobnoustrojów, które nie są groźne, ale psują smak i zapach. Czwarty sygnał to właśnie miękkość warzyw — jeśli po dwóch dniach ogórek jest jak gąbka, a kapusta straciła chrupkość, fermentacja biegnie za szybko.
Fermentacja warzyw to proces, który lubi spokój. Jeśli w słoiku dzieje się zbyt wiele naraz, trudno nad nim zapanować, a efekt może być nieprzewidywalny. Pierwszym sygnałem, że coś idzie za szybko, jest intensywna burza gazów pojawiająca się już kilka godzin po zalaniu solanką. W normalnych warunkach pierwsze bąbelki widać po dobie, czasem dwóch. Gdy ciecz mocno się pieni i podnosi pokrywkę w ciągu kilku godzin, to znak, że temperatura lub stężenie soli są nie tak, jak powinny.
Podstawowy błąd to traktowanie zakwasu jak drożdży. W przepisach na chleb pszenny zakwas stanowi zwykle od dwudziestu do czterdziestu procent mąki w cieście. Jeśli dodasz go za mało, ciasto będzie rosło wolno i nie zyska charakteru. Jeśli za dużo, stanie się kwaśne i kleiste. Zacznij od proporcji: dwieście gramów aktywnego zakwasu na pięćset gramów mąki pszennej, trzysta gramów wody i dziesięć gramów soli. Taki chleb upieczesz w foremce lub jako bochenek na blasze, bez potrzeby kupowania specjalistycznego sprzętu.
Pierwszego dnia wymieszaj 50 gramów mąki żytniej z 50 gramami letniej wody. Woda nie może być chlorowana — jeśli z kranu leci mocno chlorowany płyn, przegotuj go i ostudź. Konsystencja ma przypominać gęstą śmietanę. Przykryj słój ściereczką albo lekko nakręconą pokrywką, tak by powietrze krążyło, ale nic nie wpadło do środka. Ustaw go w miejscu, gdzie temperatura wynosi około 20–24 stopni, z dala od przeciągów i bezpośredniego słońca.
Jeśli chcesz mieć kontrolę nad czasem, użyj zimna. Po uformowaniu włóż bochenek do kosza, przykryj i wstaw do lodówki na 8–16 godzin. W niskiej temperaturze proces zwalnia, ale nie zatrzymuje się. Rano wyjmij, zostaw na 30–60 minut w temperaturze pokojowej i piecz. To najprostszy sposób, żeby upiec chleb o rozsądnej porze, bez wstawania w środku nocy.
Odświeżanie krok po kro
Pasta i proporcje, które działają Do pasty potrzebujesz trzech łyżek gochugaru — grubo mielonej papryki koreańskiej, nie słodkiej papryki w proszku. Dodaj dwie łyżki przeciśniętego czosnku, jedną łyżkę startego imbiru, dwie łyżki sosu rybnego, jedną łyżkę cukru i dwie łyżki mąki ryżowej rozrobionej w pół szklanki wody i podgotowanej na gęsto. Przestudź zaczyn, bo gorący zniszczy smak papryki. Wymieszaj wszystko na jednolitą pastę. Jeśli nie używasz sosu rybnego, zastąp go jasnym sosem sojowym i odrobiną soli. Wymieszaj kapustę z pastą rękoma w rękawiczkach — ostrożnie, żeby nie połamać liści. Dodaj pokrojoną w słupki rzodkiew, marchewkę i szczypior, jeśli lubisz.
Najczęstsze błędy to zbyt krótkie solenie, pozostawienie kapusty mokrej po płukaniu i szczelne zamknięcie słoja. Pierwszy daje twarde liście, drugi rozcieńcza pastę i sprzyja pleśni, trzeci może rozsadzić naczynie. Biały kożuch na powierzchni to efekt dostępu powietrza lub zbyt wysokiej temperatury. Jeśli pojawi się pleśń w kolorze innym niż biały, wyrzuć zawartość. Prawidłowo zrobione kimchi ma przyjemny kwasowyy zapach i chrupiące liście. Przechowuj je w chłodzie nawet kilka miesięcy — im dłużej, tym bardziej kwaśnieje, co jest zupełnie normalne.
Add new comment