Szczeniak gryzie narożniki nie dlatego, że jest złośliwy. W ten sposób poznaje świat, rozładowuje napięcie i łagodzi ból dziąseł podczas wymiany zębów. Samo „nie wolno" nic nie da, jeśli mebel pozostanie jedyną dostępną atrakcją. Zanim zaczniesz cokolwiek przykręcać czy przyklejać, sprawdź, czy pies nie próbuje zjadać samego zabezpieczenia. To najczęstszy błąd — osłona z gąbki lub pianki bywa traktowana jak nowa zabawka i po kilku dniach ląduje w żołądku.
Typowe błędy, które pogarszają sytuację: przykrywanie kuwety ręcznikiem, sypanie żwirku na stary, nieusunięty wsad, używanie środków zapachowych wprost do żwirku oraz mycie kuwety płynem z chloru lub silną chemią domową. Kot wyczuwa te substancje i zaczyna załatwiać się obok. Kuwetę myj gorącą wodą z delikatnym mydłem, dokładnie wypłucz i wysusz, zanim wsypiesz świeży żwirek.
Sprzątanie rób codziennie, najlepiej dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Grudki usuwaj od razu, a nie po kilku godzinach. Do mycia nie używaj odświeżaczy w aerozolu ani kostek zapachowych wkładanych do kuwety — koty mogą je wylizywać i się zatruć. Jeśli zapach czuć mimo codziennego sprzątania, sprawdź, czy żwirek nie jest już nasycony, czy kuweta nie ma pęknięć i czy kot nie znaczy terenu z powodu stresu lub choroby. Zmiana żwirku powinna być stopniowa: przez tydzień mieszaj nowy ze starym w proporcji pół na pół, żeby kot nie odrzucił kuwety z powodu nagłej zmiany zapachu i faktury.
Praktyka wygląda tak: jeśli masz zwierzę o jednolitym umaszczeniu, wybierz tło o podobnej jasności, ale innym odcieniu. Przy zwierzęciu dwukolorowym najbezpieczniejszy jest melanż lub drobny wzór, który miesza oba kolory. Unikaj skrajności — czystej bieli i czerni — chyba że lubisz codzienne odkurzanie. Pamiętaj też, że jasne tapicerki pokazują zabrudzenia innego typu: błoto, tłuste plamy, odciski dłoni. Ciemne maskują zabrudzenia, ale eksponują sierść. Nie ma koloru idealnego, jest tylko świadomy kompromis.
Same osłony i zapachy nie rozwiążą problemu, jeśli szczeniak nie ma co robić. Nuda i nadmiar energii to główna przyczyna niszczenia mebli. Zapewnij mu kilka zabawek o różnej twardości, w tym takie, które można wypełnić jedzeniem i zamrozić — świetnie działają na obolałe dziąsła. Chwal i nagradzaj, gdy pies gryzie swoją zabawkę, zamiast krzyczeć, gdy bierze się do narożnika. Karcenie przy łapaniu na gorącym uczynku zwykle kończy się tym, że pies zaczyna gryźć tylko wtedy, gdy nie patrzysz.
Kolor tapicerki to nie kwestia estetyki, a codziennej pracy. Sierść psa czy kota zachowuje się inaczej na każdym odcieniu, bo widoczność zależy przede wszystkim od kontrastu między włosiem a tłem. Jeśli zwierzę ma jasną sierść, a sofa jest ciemna, każde pojedyncze włosie będzie widoczne jak na wystawie. Odwrotnie — ciemny kot na graf fitowej kanapie tworzy ten sam efekt. Zasada jest prosta: im większa różnica jasności, tym częściej trzeba odkurzać.
Najprościej działają bariery fizyczne. Narożnik można osłonić kawałkiem grubego kartonu, twardej tektury lub plastikowej listwy, którą owiniesz taśmą dwustronną w miejscu niewidocznym dla psa. Ważne, żeby osłona była gładka i nie dała się łatwo podważyć zębami. Jeśli pies potrafi ją ściągnąć, przechodzi do gryzienia mebla spod spodu. Dlatego mocowanie musi być solidne, ale nie na tyle trwałe, by uszkodzić lakier przy zdejmowaniu. Sprawdź to na niewidocznym fragmencie mebla, zanim przykleisz cokolwiek na stałe.
Na koniec: nie maskuj zapachu. Odświeżacze, spraye i silne środki zapachowe tylko przykrywają problem, a pies wyczuwa je znacznie mocniej niż człowiek i może przestać jeść lub pić. Liczy się dokładne usunięcie tłuszczu i wysuszenie naczynia. Jeśli po tej procedurze miska nadal śmierdzi, wymień ją na nową — czasem materiał jest już tak zmęczony, że żadne mycie nie pomoże. Dbaj też o miejsce, w którym miska stoi: podkładka pod nią też wymaga mycia, bo zbiera rozlaną wodę i resztki karmy, które są źródłem zapachu w całym kącie.
Typowe błędy, które psują cały efekt, powtarzają się w kółko. Pierwszy: pranie nowego posłania w detergentzie o mocnym zapachu zamiast zwykłego wietrzenia i przepłukania. Drugi: stawianie posłania przy przejściu, kaloryferze albo sprzęcie, który hałasuje. Trzeci: kupowanie legowiska na zapas, gdy kot ma już swoje ulubione miejsce i nie potrzebuje zmiany. Czwarty, najczęstszy: zmuszanie kota do wejścia, przekładanie go ręcznie i zamykanie w posłaniu. To nie przyspiesza akceptacji, tylko ją blokuje.
Zapach z miski psa bierze się prawie zawsze z jednego powodu: tłuszcz i białko z karmy osadzają się na ściankach i w rowkach przy dnie, a zwykłe przelanie wodą tylko je rozsmarowuje. Dlatego miska może wyglądać czysto, a po kilkudziesięciu minutach znowu „pachnie psim jedzeniem". Zanim zaczniesz szukać przyczyny w karmie albo w psie, sprawdź samą miskę — najczęściej problem siedzi właśnie tam.
Add new comment