Większość psiarzy chodzi z psem tą samą trasą o tej samej porze. Nie dlatego, że są leniwi — po prostu tak jest wygodnie. Problem w tym, że pies zna ten układ na pamięć i zaczyna się nudzić. Nuda u psa nie objawia się ziewaniem, tylko ciągnięciem smyczy, obszczekiwaniem innych psów albo ignorowaniem komend, które w domu wykonuje bezbłędnie. Zanim zaczniesz zmieniać trasę, sprawdź, czy pies w ogóle ma na spacerze co robić.
Gdy zauważysz sygnały, działaj etapami. Najpierw usuń przyczynę: zasłoń przeciąg, przenieś legowisko od głośnego urządzenia, oddziel kryjówkę od miejsca, gdzie śpi pies lub inne koty. Wyprane posłanie wysusz na powietrzu i pozostaw na kilka dni w neutralnym miejscu, żeby zapach się ustabilizował. Potem ustaw kryjówkę w spokojnym kącie, ale nie w zamknięciu — kot musi mieć możliwość wycofania się i obserwacji wejścia. Na koniec daj mu wybór: zostaw starą i nową kryjówkę obok siebie na dwa–trzy tygodnie.
Co sprawdzić, zanim zaczniesz przebudowę Zacznij od dokładnego obejrzenia kryjówki. Powąchaj ją — jeśli wyczuwasz stęchliznę, chemię lub silny zapach innego zwierzęcia, problem jest oczywisty. Sprawdź, czy legowisko nie jest wilgotne, czy w pobliżu nie ma przeciągu od okna lub drzwi, czy nie stoi przy głośnym sprzęcie. Zwróć uwagę na temperaturę: koty wybierają miejsca ciepłe, ale nie przegrzane. Jeśli kryjówka znajduje się przy kaloryferze lub na nasłonecznionym parapecie, latem może być po prostu nieprzyjemna.
Równolegle trzeba zadbać o profilaktykę ruchową. Szczeniak potrzebuje krótkich, kontrolowanych sesji zabawy na stabilnym podłożu — trawie, piasku, macie. Zamiast długiego biegania po mieszkaniu lepsze będą ćwiczenia równoważne: stanie na poduszce sensorycznej, powolne przechodzenie po niskich przeszkodach, nauka siadu i warowania na śliskim, ale zabezpieczonym fragmencie podłogi. Jeśli pies już się ślizga, nie ciągnij go za smycz po gładkim — prowadź na luźnej lince i pozwól mu iść własnym tempem. Przy nawracającym utykaniu, sztywności po odpoczynku albo wyraźnym rozjeżdżaniu tylnych łap skonsultuj się z lekarzem weterynarii specjalizującym się w ortopedii. Wczesna reakcja i zmiana podłoża zwykle wystarczają, żeby szczeniak odzyskał pewny krok i uniknął problemów na całe życie.
Typowym błędem jest tłumaczenie poślizgu wyłącznie wiekiem i czekanie, aż „samo przejdzie". Nie przejdzie, jeśli podłoże się nie zmieni. Drugi częsty błąd to zakładanie skarpetek albo butów na szczeniaka bez wcześniejszego zabezpieczenia podłogi. Skarpetki z gumowanym spodem mogą pomóc punktowo, ale gdy pies nosi je cały dzień, przegrzewa łapy i zaburza pracę poduszek. Buty z kolei zmieniają sposób stawiania stopy i nie uczą prawidłowego czucia podłoża. Trzeci błąd to zbyt intensywne zabawy na śliskiej powierzchni — pies w ferworze gonitwy nie kontroluje poślizgu, a upadek przy dużej prędkości może skończyć się naderwaniem więzadeł.
Obserwuj zachowania kotów. Jeśli jeden z nich czeka, aż drugi skończy, albo załatwia się poza kuwetą, to sygnał, że liczba lub rozmieszczenie kuwet jest niewystarczające. Czasem problemem jest też dominacja – jeden kot przejmuje wszystkie kuwety. Wtedy warto dodać osobną kuwetę w pomieszczeniu, do którego dostęp ma tylko kot przegrywający. Nie karz kota za załatwianie się poza kuwetą – to nie złośliwość, ale efekt stresu lub choroby. Jeśli problem się powtarza, skonsultuj się z weterynarzem.
Drugi nawyk dotyczy warstwy żwirku. Zbyt cienka warstwa – poniżej pięciu centymetrów – sprawia, że mocz spływa na dno kuwety i tam zalega. Wtedy nawet codzienne wybieranie nie pomoże, bo zapach osadza się w plastiku. Wsyp co najmniej siedem, a przy wyższych kotach osiem centymetrów żwirku. Kiedy zauważysz, że kryształki zaczynają się rozpadać przy wybieraniu, to sygnał, że żwirek jest przesycony i wymaga wymiany, a nie tylko uzupełnienia.
Kot, który nagle przestaje korzystać ze swojej kryjówki, wysyła wyraźny sygnał. Zwierzęta te są przywiązane do miejsc, które dają im poczucie bezpieczeństwa, więc rezygnacja z ulubionego schronienia rzadko jest przypadkiem. Warto obserwować nie tylko samo miejsce, ale też zachowanie kota wokół niego — to często pozwala wychwycić problem, zanim się nasili.
Kiedy śliska podłoga staje się realnym zagrożeniem Największe ryzyko pojawia się w okresie intensywnego wzrostu, czyli między trzecim a dwunastym miesiącem życia. Wtedy kość długich łap rośnie szybciej niż otaczające ją mięśnie i ścięgna. Jeśli szczeniak codziennie biega po panelach, płytkach czy lakierowanym parkiecie, dochodzi do przeciążeń stawów biodrowych i kolanowych. Objawy, które powinny zwrócić uwagę, to niechęć do wstawania, chodzenie z szeroko rozstawionymi łapami, a nawet chwilowe utykanie po zabawie. Z czasem pies może zacząć unikać ruchu albo przeciwnie — wpadać w „rozbiegany" galop, w którym łapy jadą na boki zamiast do przodu.
Add new comment