Nie kupuj drapaka, który się chwieje. Kot musi móc się na nim zaprzeć i pociągnąć, a jeśli konstrukcja się przewraca, przestanie z niej korzystać. Podstawa powinna być szeroka i ciężka. Wysokość musi pozwalać na przeciągnięcie się na całą długość ciała. Jeśli drapak ma tylko krótki słupek, kot szybko go zignoruje. Dobry drapak obok kanapy ma stabilny słupek, platformę do odpoczynku i materiał, który nie strzępi się po pierwszym użyciu.
Dociążenie musi trzymać tył, nie środek Drugi obciążnik umieść nie w rogach, a w pasie tylnym narzuty, tam gdzie oparcie kanapy. To on blokuje zsuwanie, gdy pies pcha przednią częścią. Sprawdź to na sucho: połóż narzutę, wsuń rękę pod spód i pociągnij do przodu. Jeśli materiał jedzie razem z ręką, obciążenie jest za lekkie albo za blisko krawędzi. Dołóż 200–300 g na tylny pas i powtórz próbę. Dopiero potem przyszywaj na stałe.
Rezygnacja z wietrzenia „dla bezpieczeństwa kota" też jest błędem. Duszne, wilgotne mieszkanie sprzyja problemom oddechowym i nasila zapachy, które kot wyczuwa znacznie mocniej. Wietrz krótko, ale stanowczo, z siatką i blokadą, i nie licz na uchylone drzwi balkonowe jako wentylację. Różnica między wietrzeniem a rozprowadzaniem powietrza jest prosta: pierwsze usuwa to, co zużyte, drugie tylko przenosi je w inne miejsce.
Zabezpieczenie okna ważniejsze niż sam nawiew Siatka na okno nie jest dodatkiem, lecz warunkiem. Zwykła moskitiera montowana na rzepy nie utrzyma kota, który się o nią oprze. Potrzebna jest siatka mocowana do ramy na stałe, z aluminium lub stali, naciągnięta tak, by nie tworzyła worka. Uwaga na uchylne okna: kot wciśnięty między skrzydło a ramę może się udusić, dlatego przy uchyleniu warto użyć blokady rozwarcia. Nawet przy zamkniętym oknie nie zostawiaj kota na parapecie z uchyloną górną szybką — próba wyskoczenia kończy się zaklinowaniem.
Jeśli nie chcesz szyć, użyj gumek lub klipsów do prześcieradeł i podczep narzutę pod siedziskiem kanapy w czterech punktach. To działa lepiej niż samo obciążenie, ale tylko przy kanapie z odpinanymi poduszkami. Przy nierozbieralnej sofie zostaje taśma rzepowa naszyta na spód narzuty i przyklejona do tapicerki — uważaj, żeby nie zostawiła śladów kleju na skórze.
Kot w mieszkaniu zmienia sposób, w jaki trzeba wietrzyć. Nie chodzi tylko o to, żeby nie uciekł przez okno. Zwierzę ma wrażliwszy nos niż człowiek, a jego układ oddechowy szybciej reaguje na przeciągi i skoki temperatury. Jeszcze ważniejsze jest to, że koty mają skłonność do wchodzenia w każdą szczelinę, siadania na parapecie i traktowania otwartego okna jak zaproszenia. Dlatego skuteczne wietrzenie z kotem to nie „otworzyć szeroko i wyjść", lecz zaplanowana czynność z zabezpieczeniem i kontrolą.
Większość narzut zsuwa się z kanapy nie dlatego, że pies jest szybki, lecz dlatego, że obciążenie leży w środku tkaniny, a pies startuje z krawędzi. W momencie odbicia cała energia idzie w róg narzuty, a środek zostaje na miejscu. Zanim cokolwiek doszyjesz, sprawdź, gdzie pies napiera łapami przy zeskoku. To zwykle dwa przednie rogi i pas przy przedniej krawędzi siedziska.
Najprostsze rozwiązanie to obciążniki w formie płaskich woreczków z tkaniny, wypełnionych suchym piaskiem, drobnym żwirem albo stalowymi krążkami. Wszyj je w róg narzuty od spodu, w tunel z materiału o szerokości 5–7 cm, zamykany na rzep. Woreczek powinien mieć 300–500 g i leżeć płasko, żeby nie tworzył guza pod psem. Nie wszywaj obciążenia na samym brzegu — odsuń je o 4–5 cm od krawędzi, inaczej szew zacznie się pruć przy pierwszym szarpnięciu.
Typowy błąd to dosypywanie obciążenia do poduszki narzuty luzem. Piasek przesypuje się na jedną stronę, worek się rozciąga, a szew puszcza po kilku tygodniach. Drugi błąd to metalowe nakrętki i śruby wsypane bezpośrednio do tunelu — hałasują, rdzewieją po praniu i przebijają tkaninę. Trzeci: obciążenie tylko w dwóch przednich rogach. Pies zeskakuje bokiem i narzuta i tak się zwija.
Jak wprowadzić klatkę, żeby nie kojarzyła się z izolacją Zaczynaj od kilku minut, nie od godzin. Wrzuć do środka smakołyk, zostaw drzwiczki otwarte i pozwól psu wejść samodzielnie. Nie wpychaj go siłą ani nie zamykaj od razu. Pierwsze sesje powinny trwać tyle, ile pies znosi bez skomlenia – nawet pół minuty wystarczy. Zamykaj drzwiczki na moment, gdy pies jest zajęty jedzeniem, i otwieraj, zanim zacznie się niepokoić. Wydłużaj czas stopniowo, o kilka minut dziennie. Karmienie w klatce, zabawa tam i spokojne głaskanie przez kraty budują pozytywne skojarzenia.
Najczęstsze błędy to kupowanie legowiska „na rozmiar" bez sprawdzenia, czy kot się w nim mieści z wyciągniętymi łapami, stawianie posłania w miejscu, które nam się podoba wizualnie, oraz zmuszanie kota do spania tam, gdzie chcemy. Kot nie wybierze miejsca dlatego, że jest drogie ani dlatego, że pasuje do wystroju. Wybierze je, gdy będzie tam ciepło lub chłodno — zależnie od pory roku — cicho, z osłoną i bez obcych zapachów. Sprawdź te cztery rzeczy, zanim uznasz, że pupil jest wybredny.
Add new comment