Mise en place to nie termin z telewizyjnych konkursów kulinarnych. To sposób pracy, w którym wszystkie składniki są umyte, obrane, pokrojone i odmierzone, zanim na patelni zacznie się cokolwiek dziać. Profesjonaliści nie są szybsi od amatorów dlatego, że mają lepsze noże. Są szybsi, bo nie przerywają gotowania, żeby szukać soli, siekać czosnek w połowie smażenia cebuli ani odcedzać makaronu, gdy sos się przypala. Kolejność jest odwrotna do intuicji: najpierw przygotowanie, potem ogień.
Przy różnicach do 15 stopni zwykle wystarczy korekta nastaw i zapisanie jej na kartce przyklejonej do szafki. Większe odchyłki, powyżej 30 stopni, oznaczają zużyty termostat albo uszkodzoną grzałkę — wtedy warto wezwać serwis, bo sama korekta przestanie działać po kolejnym rozregulowaniu. Pamiętaj też, że piekarnik z termoobiegiem i bez niego może mieć inne odchyłki, więc pomiar wykonaj osobno dla każdego trybu, z którego korzystasz najczęściej.
Jak tłuszcz wchłania się w jedzenie i jak temu zapobiec Produkty chłoną tłuszcz, gdy mają wilgotną powierzchnię albo gdy tłuszcz jest zbyt chłodny. Osusz mięso i warzywa papierowym ręcznikiem przed smażeniem. Panierkę dociskaj, ale nie ubijaj – zbyt gruba warstwa odpadnie i nasiąknie. Smaż partiami, nie zapełniaj patelni. Po wyjęciu odkładaj potrawę na kratkę, nie na talerz – nadmiar tłuszczu spłynie, a panierka pozostanie chrupiąca. Jeśli smażysz na głębokim tłuszczu, utrzymuj go w przedziale roboczym; zbyt niska temperatura to najczęstsza przyczyna tłustych, ciężkich potraw.
Zacznij od przeglądu jednej półki. Wyjmij wszystko, przetrzyj powierzchnię i ułóż od najkrótszego terminu do najdłuższego. Data na opakowaniu to nie sugestia — to granica, po której jakość spada. Przy produktach sypkich, które przesypujesz do słoików, naklej etykietę z datą i nazwą. Bez tego po miesiącu nie odróżnisz kaszy jaglanej od kuskusu. Typowy błąd to trzymanie zapasów w kilku miejscach: w szafce, na antresoli, w piwnicy. Wtedy nie wiesz, co masz i w jakiej kolejności zużyć.
Jak odczytać różnicę i co z nią zrobić Jeśli termometr pokazuje 160 stopni przy nastawie 180, piekarnik zaniża o 20 stopni. Wtedy do każdego przepisu nastawiaj wartość o tyle wyższą, o ile zaniża. Odwrotnie przy przegrzewaniu: gdy przy 180 stopniach sonda wskazuje 200, nastawiaj 160. Powtórz pomiar przynajmniej przy dwóch nastawach — na przykład 150 i 220 stopniach. Termostat może przekłamywać nieliniowo i wtedy sama korekta o stałą wartość nie wystarczy.
Kluczowa zasada dotyczy krzyżowania się surowców. Niezależnie od materiału, surowe mięso i drób kroi się na osobnej desce niż warzywa i pieczywo. Najlepiej mieć dwie deski w różnych kolorach i trzymać je oddzielnie. Jeśli używasz jednej, po mięsie umyj ją gorącą wodą z detergentem, sparz wrzątkiem i wysusz. Przy drewnie sparzanie wrzątkiem jest bezpieczne, ale nie zanurzaj deski w wodzie na dłużej niż kilka sekund.
Do duszenia i pieczenia tłuszcz dodawaj z umiarem, ale nie rezygnuj z niego całkowicie. Tłuszcz przenosi aromaty i pozwala rozwinąć się smakom, które w wodzie pozostają ukryte. Przy pieczeniu mięs tłuszcz z wierzchu łączy się z sokami i tworzy naturalny sos. Przy podsmażaniu cebuli czy czosnku tłuszcz jest nośnikiem ich aromatów. Zamiana wszystkich tłuszczów na wodę lub bulion daje potrawy płaskie w smaku i często przypalone, bo woda odparowuje, zanim składniki się zarumienią.
Do pomiaru potrzebny jest termometr piekarnikowy z sondą — najlepiej taki, który mierzy do co najmniej 300 stopni Celsjusza. Zwykły termometr kuchenny do mięsa zwykle kończy skalę na 200–250 stopniach, więc przy wypiekach pieczywa nie da rzetelnego odczytu. Ustaw termometr na środkowej półce, w żadnym razie nie kładź go na blasze ani blisko grzałek. Zamknij drzwiczki, nastaw piekarnik na 180 stopni i czekaj co najmniej 20 minut, aż temperatura się ustabilizuje. Dopiero wtedy odczytaj wynik.
Ceramika żaroodporna rozgrzewa się wolniej niż szkło, ale trzyma ciepło bardzo długo i dobrze znosi wysokie temperatury, jeśli jest szkliwiona i wypalona w odpowiedniej temperaturze. Naczynia ceramiczne z nieszczelną glinką wchłaniają tłuszcz i zapachy, dlatego przed pierwszym użyciem warto sprawdzić, czy powierzchnia nie chłonie wilgoci. Ceramika nie lubi nagłych zmian — nie wkładaj zimnego naczynia do rozgrzanego pieca ani nie polewaj gorącej formy zimnym płynem. Typowy błąd to używanie ceramiki dekoracyjnej, która nie ma atestu do kontaktu z żywnością, albo pieczenie w naczyniu z pękniętą glazurą.
Tłuszcz w kuchni pełni dwie role: przewodzi ciepło i buduje smak. Większość problemów wynika z ignorowania jednego prostego parametru – temperatury dymienia. To moment, w którym olej zaczyna się rozkładać, uwalniając akroleinę o ostrym zapachu i gorycz. Im wyższy punkt dymienia, tym wyższą temperaturę można bezpiecznie stosować. Masło klarowane, smalec, olej rzepakowy rafinowany wytrzymują mocne smażenie. Oliwa z pierwszego tłoczenia i masło naturalne nadają się raczej do niższych temperatur, delikatnego podsmażania i duszenia.
Add new comment