Woda musi być zawsze dostępna w poidle, wymieniana codziennie. Chomik pije niewiele, ale brak wody uszkadza nerki w ciągu kilku godzin. Nie używaj miseczki — łatwo ją przewrócić i zamoczyć ściółkę, co prowadzi do przeziębienia. Kolby z wodą są niewygodne i często się zapowietrzają.
Owoce zawierają dużo cukrów prostych, dlatego podawaj je rzadziej niż warzywa — dwa, trzy razy w tygodniu po jednym małym kawałku. Bezpieczne są jabłko bez pestek, gruszka bez pestek, banan, truskawka, malina, borówka, arbuz bez skórki i pestek oraz winogrono bez pestek. Pestki jabłek, gruszek, wiśni i moreli zawierają związki cyjanogenne i muszą być usunięte. Skórki cytrusów, awokado, cebula, czosnek, por, szczypiorek, rabarbar, surowy ziemniak i pomidor z liśćmi są dla chomika toksyczne — nie podawaj ich w żadnej formie.
Podłoże musi być bezpieczne dla łap. Najlepiej sprawdzają się pellety drewniane lub grube trociny bez pyłu, przykryte warstwą siana. Nie używaj żwirku dla kotów, trocin z pyłem, siana w kostce jako jedynego podłoża ani gazet — farba drukarska i wilgoć tworzą środowisko dla grzybów. Ściółkę wymieniaj co drugi dzień w miejscu spania i jedzenia, a całą klatkę myj co tydzień ciepłą wodą z delikatnym mydłem. Nie zostawiaj mokrego podłoża, bo odparzenia skóry świnki goją się tygodniami.
Wielu opiekunów chomików wpada w pułapkę codziennego, dokładnego sprzątania całej klatki. Wydaje się to logiczne: czyściej znaczy zdrowiej. W praktyce nadmierna higiena wykańcza chomika. Zwierzęta te orientują się w terenie głównie po zapachu, a gwałtowne usunięcie wszystkich trocin i przemycie klatki środkiem dezynfekującym wywołuje stres, utratę poczucia bezpieczeństwa, a nawet agresję. Zanim więc chwycisz za szmatkę, sprawdź, jak naprawdę wygląda właściwy rytm sprzątania.
Wnętrze klatki urządzaj tak, żeby świnka miała kryjówkę, miskę, poidło i miejsce na siano. Domek musi mieć dwa wejścia — jedno prowadzi do pułapki, w której drugi osobnik blokuje wyjście. Siano trzymaj w pojemniku zawieszonym nad podłogą, żeby nie leżało w odchodach. Poidło ze stalowym ustnikiem mocuj na wysokości pyszczka, nie nad podłożem. Karmnik z karmą ustaw z dala od kąta, w którym zwierzak załatwia się najczęściej. Klozet wypełnij pelletem i wstaw w stałe miejsce — świnki uczą się go używać, jeśli jest czysty.
Zacznij od dokładnego obchodu miejsca. Sprawdź odstępy między prętami balustrady, szczeliny pod barierką, przestrzenie między doniczkami a ścianą oraz kratki odpływowe na tarasie. Chomik dżungarski potrafi przecisnąć się przez otwór o średnicy około dwóch centymetrów, a syryjski przez nieco większy. Zmierz każdą lukę, przez którą widać światło po drugiej stronie. Jeśli odstęp przekracza dwa centymetry, musisz go zasłonić. Najprościej użyć siatki o drobnych oczkach, przymocowanej opaskami zaciskowymi do prętów balustrady — bez ostrych krawędzi, które mogłyby skaleczyć zwierzę.
Codziennie wyjmuj świnki na wybieg poza klatką na 30–60 minut. To nie dodatek, tylko warunek zdrowia. Klatka to miejsce odpoczynku i jedzenia, a nie cały dom. Jeśli nie masz podłogi, na której możesz rozłożyć wybieg, zaplanuj przynajmniej większą klatkę z wyjmowaną kratką i stałym dostępem do siana. Świnka, która spędza całe życie w ciasnym pudełku, żyje krócej i choruje częściej — nawet jeśli wygląda na spokojną.
Klatka dla świnki morskiej to nie akwarium ani pudełko na chwilę. Świnki morskie nie wspinają się, nie skaczą po piętrach i nie wykorzystują pionu. Potrzebują przestrzeni na płaskim, po której mogą truchtać, omijać przeszkody i robić krótkie sprinty. Kupno za małej klatki to najczęstszy błąd, a jego skutki widać dopiero po kilku tygodniach: otyłość, odciski na łapach, apatia, wygryzanie prętów i konflikty między dwiema świnkami.
Co zamiast klasycznej klatki Coraz częściej hodowcy wybierają wybieg z paneli lub klatkę z podstawą bez kratki górnej. Taki układ daje więcej powierzchni za podobne pieniądze i lepiej pasuje do dwóch świnek. Wybieg stawiasz na podłodze, wykładasz matą z filcu lub grubą warstwą trocin, a boki zabezpieczasz panelami o wysokości około 35 cm. Uwaga na klatki z piętrami i pochylniami — świnki morskie nie są szczurami, wchodzenie po rampie je stresuje, a upadek z wysokości kończy się złamaniem. Zrezygnuj też z klatek z plastikową rurą i kulą do biegania — obie powodują skrzywienie kręgosłupa i urazy łapek.
Cień i wentylacja to drugi filar bezpieczeństwa. Chomiki przegrzewają się błyskawicznie, a klatka stojąca w pełnym słońcu zamienia się w piekarnik. Ustaw ją w miejscu, gdzie przez większość dnia panuje półcień, z dala od nagrzanych murów i szyb. Zadbaj o przepływ powietrza, ale bez przeciągów — chomiki łatwo się przeziębiają. Latem sprawdzaj temperaturę przy klatce co kilka godzin; jeśli przekracza dwadzieścia sześć stopni, przenieś zwierzę do chłodniejszego pomieszczenia.
Add new comment