Przed zakupem zabierz ze sobą czapkę, komin lub opaskę, w której jeździsz zimą, oraz spinkę, jeśli spinasz włosy. Przymierzaj kask w takim stroju, w jakim faktycznie będziesz jeździć, a nie w samych cienkich włosach. Zwróć uwagę na wentylację i kształt — niektóre modele są wyraźnie okrągłe, inne podłużne, i żaden system regulacji nie zmieni tego, że skorupa jest po prostu źle dopasowana do twojej głowy. Kask, który trzyma się pewnie przy potrząsaniu, nie uciska po kwadransie i nie zasłania oczu, jest dobrany dobrze. Reszta to kwestia upodobań.
Napięcie linki reguluj pokrętłem baryłkowym przy manetce lub przy przerzutce. Przerzuć łańcuch na drugą zębatkę od najmniejszej i sprawdź, czy wchodzi na nią płynnie. Jeśli łańcuch ociąga się przy zrzucaniu na mniejsze zębatki, dodaj napięcia linki, wkręcając baryłkę o pół obrotu. Jeśli przy przerzucaniu na większe koronki łańcuch przeskakuje lub wchodzi z opóźnieniem, zmniejsz napięcie. Reguluj po pół obrotu i za każdym razem sprawdzaj efekt na całej kasecie.
Po ustawieniu wysokości przejdź do przesunięcia. Siodełko ma szyny, po których można je sunąć do przodu i do tyłu – to zmienia odległość od kierownicy i rozkład obciążenia. Punkt odniesienia: usiądź normalnie, chwyć kierownicę, a następnie spójrz na pedał ustawiony poziomo do przodu. Oś rzepki kolanowa powinna znajdować się mniej więcej nad osią pedału. Jeśli kolano wychodzi przed pedał, siodełko przesuń do tyłu; jeśli jest za pedałem – do przodu. Przesuwanie siodełka do przodu „na skróty", żeby zmniejszyć wysięg, to częsty błąd – przeciąża kolana i wypycha ciężar ciała na ręce. Przesuwanie do tyłu poprawia równowagę na zjazdach, ale zbyt daleko ustawione siodełko zmusza do wyciągania ramion i powoduje drętwienie dłoni.
Większość ludzi kupuje kask, przymierzając go na suche włosy, przez kilka sekund, w pozycji stojącej. Potem wraca do domu i dziwi się, że na dłuższej trasie kask zsuwa się na czoło albo uciska skronie. Problem nie leży w kasku, tylko w tym, że obwód głowy zmienia się w ciągu dnia i w zależności od fryzury. Zmierz go miarą krawiecką w najszerszym miejscu — około dwóch centymetrów nad brwiami, nad uszami, z tyłu przez potylicę. Zrób to rano i wieczorem, a jeśli różnica jest większa niż pół centymetra, przy zakupie kieruj się większym wynikiem. Kask dobiera się do obwodu, nie do rozmiaru koszulki ani „na oko".
Przy suchej pogodzie sprawdzają się smary o rzadszej konsystencji, które wnikają w szczeliny między płytkami a sworzniami. Najlepiej działają smary na bazie wosku lub mieszanki woskowej — po odparowaniu rozpuszczalnika zostawiają suchy, lekko lepki film. Taki film nie przyciąga kurzu i piasku, a więc łańcuch dłużej pozostaje czysty. Minus jest jeden: wosk zmywa się po pierwszym większym deszczu i wymaga częstszego uzupełniania, zwykle co 150–200 km w suchych warunkach. Nakładaj go na odtłuszczony łańcuch, najlepiej po jednej kropli na każde ogniwo, odczekaj kilkanaście minut, aż rozpuszczalnik odparuje, a nadmiar zetrzyj szmatką. Nie zostawiaj mokrego łańcucha po smarowaniu — to najczęstszy błąd, który sprawia, że smar zamiast wniknąć, oblepia zewnętrzne płytki.
Jak sprawdzić, czy to już odpowiednie ciśnien
Na koniec przejedź przez wszystkie przełożenia, obciążając napęd. Najczęstsze błędy to regulowanie przerzutki na stojaku bez obciążenia, ustawianie ograniczników przy niedokręconej lince oraz kręcenie śrubami H i L bez sprawdzenia, czy hak jest prosty. Pamiętaj, że śruba H odpowiada za najmniejszą zębatkę, a L za największą — pomylenie ich to najprostszy sposób na uszkodzenie przerzutki. Jeśli po regulacji łańcuch nadal hałasuje, sprawdź luz wózka i stan kółek prowadzących, zanim zaczniesz kręcić kolejnymi śrubami.
Zacznij od ogranicznika górnego, oznaczonego literą H. Przerzuć łańcuch na najmniejszą zębatkę kasety, odkręć linkę ze śruby mocującej i odłóż ją na bok. Wkręć śrubę H tak, aby wózek ustawił się w osi najmniejszej zębatki — górne kółko prowadzące powinno być dokładnie pod nią, patrząc z tyłu. Jeśli śruba jest dokręcona zbyt mocno, łańcuch nie zrzuci na najmniejszą koronkę. Jeśli zbyt luźno, łańcuch spadnie między kasetę a hak i zablokuje koło.
Siodełko ustawione od oka kosztuje więcej niż niejeden droższy komponent. Ból kolan, drętwienie dłoni, przetarcia w kroku i uczucie, że rower jedzie sam – to najczęściej nie wina kondycji, tylko trzech parametrów: wysokości, przesunięcia w poziomie i kąta. Wszystkie trzy reguluje się w kilkadziesiąt minut, a efekty czuć od pierwszego dłuższego przejazdu.
Nie kupuj kasku „na zapas", licząc, że dziecko z niego wyrośnie, ani nie wybieraj rozmiaru mniejszego, żeby lepiej przylegał. Kask zbyt ciasny uciska skronie i po godzinie jazdy boli tak samo jak za luźny. Jeśli między skorupą a głową mieści się palec, ale kask nie lata przy potrząsaniu, prawdopodobnie trafiłeś. Pamiętaj też, że kask z czasem się odkształca — pianka traci sprężystość, paski się rozciągają. Po kilku sezonach nawet dobrze dobrany egzemplarz przestaje trzymać się tak jak na początku.
Add new comment