1 post / 0 new
Guest (not verified)
Aranżacja kuchni: Jak połączyć funkcjonalność z domowym ciepłem

Ostatnio urządzałam kuchnię w bloku z wielkiej płyty. Ściany były gładkie, więc postanowiłam dodać im charakteru za pomocą płytek imitujących starą cegłę. To prosty trik, który kosztuje niewiele, a całkowicie zmienia nastrój. Do tego blat z surowego drewna dębowego i stalowe szafki. Wnętrza w stylu industrialnym w kuchni sprawdzają się doskonale – są łatwe w utrzymaniu czystości i odporne na zarysowania. Zamiast standardowego okapu wybrałam model z miedzi, który stał się centralnym punktem pomieszczenia. Goście zawsze pytają, skąd go mam. To dowód na to, że nawet jeden nietuzinkowy element może zdefiniować całe wnętrze.

Pierwszym problemem, z którym się mierzyłam, był brak miejsca do spania dla gości. W kawalerce w kamienicy każdy centymetr jest na wagę złota. Postawiłam na kanapę z funkcją spania, ale nie byle jaką. Wybrałam model z mechanizmem DL, który po rozłożeniu daje płaską powierzchnię. Tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni ociepliła wnętrze i stała się jego ozdobą. Pod spodem zmieściłam dwa kosze na pościel i koce. Dzięki temu, gdy przyjeżdżają znajomi, nie muszę szukać prześcieradeł w szafie.

Kiedy urządzałam wnętrza w kamienicy, najważniejsze było dla mnie zachowanie oryginalnych elementów. Sztukaterie na suficie pomalowałam na biało, a drewnianą podłogę odnowiłam. Do tego dobrałam meble z naturalnych materiałów. Dębowy stół, wiklinowe kosze i lniane zasłony. Całość tworzy spójną całość, która nie walczy z charakterem mieszkania. Unikałam tanich plastikowych rozwiązań. Wszystko ma służyć latami.

W sypialni postawiłam na łóżko z pojemnikiem na pościel, bo brak miejsca na przechowywanie to zmora każdego mieszkańca bloku. Rama z surowego metalu w kolorze antracytu pasuje idealnie do loftowego klimatu, a podnoszony blat z systemem gazowym pozwala schować cztery kołdry, osiem poduszek i zapasową pościel. Gdy znajomi pytają, jak mieszczę gości na noc, pokazuję im to łóżko. Wersalka w salonie to już przeszłość. Teraz każdy centymetr pod materacem jest wykorzystany, a ja nie muszę kombinować z dodatkowymi szafami. W małym mieszkaniu każdy centymetr kwadratowy na wagę złota, a meble loftowe często mają więcej schowków, niż się spodziewamy.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam loft w magazynie wnętrzarskim, pomyślałam, że to tylko dla posiadaczy przestronnych apartamentów z cegłą na ścianach. Nic bardziej mylnego. Meble loftowe sprawdzają się również w bloku z wielkiej płyty, pod warunkiem że umiemy je odpowiednio dobrać do skali pomieszczenia. Zamiast masywnego regału na całą ścianę lepiej postawić na otwartą konstrukcję z metalowymi rurami i drewnianymi półkami, która nie przytłoczy wnętrza. W moim 35-metrowym mieszkaniu postawiłam na sofę z ciemnoszarą tapicerką welurową, która optycznie dodaje głębi i nie zbiera kurzu tak bardzo jak jasne tkaniny. Klucz tkwi w balansie surowy metal i ciepłe drewno muszą ze sobą współgrać, inaczej zamiast stylu mamy chaos.

Salon to serce mieszkania, ale też największe wyzwanie, bo pełni wiele funkcji. U mnie początkowo była tylko lampa wisząca nad stołem i jedna stojąca w kącie. Gdy oglądaliśmy film, światło odbijało się od ekranu, a podczas wizyty gości wszyscy siedzieli w półmroku. Z pomocą przyszła kanapa z funkcją spania, która rozkłada się na wygodne miejsce do spania dla znajomych, ale też zmieniła sposób, w jaki planuję oświetlenie. Teraz mam lampę podłogową z abażurem z tkaniny obok kanapy, która daje miękkie, rozproszone światło do czytania. Do tego kinkiety ścienne nad regałem z książkami i listwa LED za telewizorem, która redukuje zmęczenie wzroku. Dzięki temu mogę sterować nastrojem w zależności od sytuacji.

Największym wyzwaniem okazało się znalezienie mebla, który pomieści gości na noc, a nie zdominuje przestrzeni. Wybór padł na kanapę z funkcją spania z mechanizmem DL, która w dzień pełni rolę wygodnej sofy, a wieczorem zamienia się w pełnowymiarowe łóżko. Pamiętaj, że w industrialnym wnętrzu liczy się praktyczność. Wybrałam model z tapicerką welurową w kolorze musztardowym – ten akcent kolorystyczny ociepla surowość betonowej podłogi. Welur jest przyjemny w dotyku i dodaje luksusu, a jednocześnie kontrastuje z metalowymi nogami mebla. Do tego dodałam dwie poduchy lniane i pled z grubej bawełny. Efekt? Goście zawsze chcą zostać dłużej.

Kupno mieszkania w starej kamienicy to często spełnienie marzeń o wysokich sufitach, sztukateriach i oryginalnych drzwiach. Ale po pierwszych tygodniach euforii przychodzi zderzenie z rzeczywistością. Pokój ma 18 metrów, a do tego wnękę po dawnym piecu, która tylko zabiera miejsce. Łazienka jest tak mała, że ledwo mieści się w niej umywalka. I nagle okazuje się, że to, co urzekało na zdjęciach, w codziennym użytkowaniu staje się wyzwaniem. Jak więc urządzić wnętrza w kamienicy, żeby nie stracić ich ducha, a jednocześnie zyskać funkcjonalność? Klucz leży w detalach i doborze mebli, które odpowiadają na realne potrzeby.

Add new comment

Filtered HTML

  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Lines and paragraphs break automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.

Navigation

User login