Mówiąc o gościach, nie mogę nie wspomnieć o tym, jak często tapczan ratuje mnie przed spaniem na rozkładanym fotelu. Moja siostra przyjeżdża z mężem, a ja mam tylko dwa pokoje. Dzięki tapczanowi z funkcją spania mogę im zaproponować wygodne łóżko bez konieczności przenoszenia mebli. Rozkładanie zajmuje dosłownie minutę – wystarczy pociągnąć za uchwyt, a siedzisko wysuwa się na przednie nóżki. Podobne rozwiązanie ma wiele kanap z funkcją spania, ale tu dodatkowym atutem jest płaska powierzchnia bez uskoku między siedziskiem a oparciem. W nocy nie budzę się w dziwnej pozycji, co zdarzało mi się na starszych modelach z nierównym łączeniem.
Mechanizm rozkładania to kolejna rzecz, na którą zwracam uwagę. W tanich tapczanach często stosują prosty mechanizm wysuwany, który wymaga siły i blokuje się przy każdym ruchu. Znacznie lepszy jest mechanizm DL, czyli z systemem dźwigniowym – wystarczy pociągnąć za uchwyt, a siedzisko samo się unosi i opada. Moja siostra ma tapczan z takim systemem i mówi, że rozkłada go jedną ręką, nawet gdy trzyma w drugiej kubek herbaty. W małej przestrzeni liczy się każda sekunda, zwłaszcza gdy goście czekają na posłanie. Uważaj tylko, żeby sprawdzić, czy po złożeniu mechanizm nie zostawia szczelin – w niektórych modelach pościel wylewa się bokami.
No i ostatnia rzecz, o której często zapominamy: organizacja przestrzeni to też kwestia wizualnego porządku. Jeśli w pokoju jest dużo mebli, mogą się one przytłaczać. Dlatego dobieraj kolorystykę – jasne tapicerki welurowe, bielone drewno, lustra. Lustra to twój sprzymierzeniec. Powieszone naprzeciwko okna optycznie powiększą wnętrze. Ja u siebie w salonie mam wielkie lustro w ramie, które wisi nad kanapą z funkcją spania. Dzięki temu pokój wydaje się dwa razy większy. I nie bój się łączyć funkcji: biurko może być jednocześnie toaletką, a stół kuchenny może służyć do pracy. W małym mieszkaniu każdy mebel musi pracować na dwa etaty. I pamiętaj, że klucz to nie ilość, ale przemyślany wybór.
Oswietlenie to czesto pomijany element, a ma ogromny wplyw na to, jak postrzegamy przestrzen. Zamiast jednej lampy sufitowej, postawilam na kilka zrodel swiatla na roznych wysokosciach. Lampka solarna na balustradzie, dwa lampiony na podlodze i girlanda LED na scianie. To tworzy nastroj, ktory sprawia, ze wieczorem chce sie siedziec na balkonie nawet przy chlodniejszej pogodzie. Gdy goscie spia na kanapie z funkcja spania, moge ustawic tylko delikatne, cieple swiatlo, ktore nie razi w oczy. Unikajcie zimnej bieli, bo kojarzy sie z gabinetem lekarskim, a nie z relaksem.
Miałam kiedyś klientkę, która w 35-metrowej kawalerce chciała pomieścić stół dla sześciu osób, biurko, duże łóżko i jeszcze przyjmować gości na noc. Patrzyłam na to i myślałam: da się, ale tylko pod jednym warunkiem – trzeba totalnie przemyśleć organizację przestrzeni. I nie chodzi tu o jakieś magiczne sztuczki, tylko o konkretne wybory. Bo w małym metrażu każdy centymetr ma znaczenie, a to, co na zdjęciach w katalogach wygląda świetnie, często w realnym życiu okazuje się niewypałem. Zamiast szafy, która zajmuje pół pokoju, lepiej postawić na meble wielofunkcyjne. I tu pojawia się pierwsza, najważniejsza zasada: nigdy nie kupuj niczego, co służy tylko do jednej rzeczy. To jest klucz do sukcesu, jeśli chcesz, żeby twoje mieszkanie oddychało.
Wybór tapicerki to kolejna kwestia, którą przemyślałam na zapas. Tapicerka welurowa okazała się genialna, bo sierść kotów nie wbija się w materiał, a wystarczy przeciągnąć wilgotną ściereczką. Przy okazji testowałam też odporność na przypadkowe rozlanie kawy – welur nie chłonie od razu, można zdążyć wytrzeć. Z kolei na rynku są też modele z tkaniną bouclé lub skórą ekologiczną, ale welur daje przytulny efekt, który pasuje do skandynawskiego stylu. Pamiętaj tylko o regularnym odkurzaniu tapicerki, bo kurz osadza się w zagięciach – mam do tego specjalną końcówkę z miękkim włosiem.
Ostatnia rada praktyczna: jeśli planujesz używać tapczanu codziennie jako łóżka, rozważ wersję z materacem o grubości co najmniej 18 centymetrów. W ciągu dnia składaj go tylko wtedy, gdy potrzebujesz przestrzeni. Ja trzymam swój rozłożony przez większość tygodnia, a gościom mówię, żeby nie zawracali sobie głowy składaniem – i tak nikt nie widzi sypialni w salonie. Najważniejsze, żebyś ty spał dobrze, a tapczan rozkładany w małym mieszkaniu może być twoim najlepszym meblem, jeśli tylko wybierzesz go z głową i nie dasz się zwieść ładnej tapicerce.
Największym problemem w bloku jest brak miejsca na przechowywanie. Pościel, koce, poduszki – gdzie to wszystko upchnąć? Dlatego łóżko z pojemnikiem na pościel to dla mnie obowiązkowy element. W tapczanie rozkładanym taki schowek bywa sprytnie ukryty pod siedziskiem, ale uwaga – nie wszystkie modele go mają. Wersalka z lat dziewięćdziesiątych, którą pamiętam z dzieciństwa, miała pojemnik na bieliznę, ale był tak płytki, że mieścił tylko jeden koc. Dzisiejsze rozwiązania są lepsze – solidna skrzynia pod materacem pomieści cztery komplety pościeli i dwa ręczniki. To robi różnicę, gdy każdy centymetr szafy jest na wagę złota.
Add new comment