1 post / 0 new
Guest (not verified)
Jak urządzić domową biblioteczkę, która naprawdę działa – moje sprawdzone triki

Podczas jednego z remontów spotkałam się z wyzwaniem – mały metraż, a klient chciał mieć łóżko gościnne. Zaproponowałam kanapę z funkcją spania i mechanizm DL, który pozwala rozłożyć ją jednym ruchem. Na ścianie za kanapą zamontowaliśmy panele ścienne z ciemnego dębu, które stworzyły wrażenie wnęki. Wieczorem, po rozłożeniu, kanapa wyglądała jak zabudowana w ścianie – idealne rozwiązanie do kawalerki. Panele ścienne mogą też pełnić funkcję tablicy inspiracji – na jednej ścianie w biurze przykleiłam panele korkowe, a na nich przypięłam zdjęcia i notatki. To praktyczne i dekoracyjne. Jeśli boicie się, że panele przytłoczą małe wnętrze, wybierzcie te z pionowym wzorem – optycznie podnoszą sufit. W jednym z projektów użyłam nawet paneli z nadrukiem 3D, które imitowały kamień – goście byli przekonani, że to prawdziwy granit.

W praktyce często spotykam się z dylematem, czy w małym mieszkaniu lepiej sprawdzi się łóżko z pojemnikiem na pościel, czy może wersalka, która służy jako kanapa na co dzień. Moim zdaniem, jeśli masz miejsce na oddzielną sypialnię, postaw na łóżko z pojemnikiem na pościel i stelazem listwowym, a do salonu wybierz panele podłogowe w kontrastowym odcieniu. Materac piankowy na takim łóżku zapewni komfort na lata, a pod spodem zmieścisz zapasowe koce i poduszki dla gości. Kanapa z funkcją spania z tapicerką welurową jest fajna, ale szybko się zużywa, jeśli codziennie się ją rozkłada. W jednym z mieszkań, które urządzałam, zamontowaliśmy panele podłogowe w jodełkę, a na środku postawiliśmy rozkładaną sofę z mechanizmem DL, która po rozłożeniu tworzyła łóżko z prawdziwym materacem. Goście nie narzekali na plecy, a podłoga wyglądała elegancko przez lata.

Ostatnia rada, którą chciałabym się podzielić, dotyczy wyboru mebli. Zamiast gotowych zestawów z marketu, które często są z płyty wiórowej i szybko się niszczą, postawiłam na zamówienie u stolarza. Szafki z litego drewna są droższe, ale po trzech latach użytkowania nadal wyglądają jak nowe, a uchwyty nie oblazły z farbą. W salonie, który jest połączony z kuchnią, mam lozko z pojemnikiem na posciel, co rozwiązuje problem przechowywania koców i poduszek dla gości. Mechanizm DL w tym łóżku działa bez zarzutu - podnoszę materac piankowy jednym ruchem i mam dostęp do ogromnej skrzyni. To samo zastosowałam w wersalce w kąciku jadalnianym, gdzie trzymam sezonowe ubrania.

Kiedy zaczynałam remont kuchni, myślałam, że to będzie prosta sprawa. Wymiana szafek, nowy blat, może płytki i gotowe. Prawda okazała się brutalna, bo już pierwszy dzień przyniósł niespodziankę w postaci nierównych ścian, które trzeba było wyrównywać od nowa. Miałam niewielki metraż, ledwie dziesięć metrów, więc każdy centymetr musiał być wykorzystany z głową. Zamiast standardowych szafek górnych postawiłam na otwarte półki, co optycznie powiększyło przestrzeń, ale też zmusiło mnie do trzymania porządku na widoku. Zlewozmywak wybrałam granitowy, bo bałam się rys na stali, choć teraz myślę, że stal byłby praktyczniejszy przy moim tempie gotowania. Farba na ścianach musiała być zmywalna, bo dzieciaki i sos pomidorowy to wybuchowa mieszanka.

W sypialni zmieściłam łóżko z pojemnikiem na pościel, bo brakowało mi miejsca na przechowywanie koców i poduszek. To było wyzwanie, bo standardowe modele często mają niski stelaż, a ja potrzebowałam czegoś wygodnego. Wybrałam wersalkę z mechanizmem DL, która po złożeniu daje płaską powierzchnię do spania, a pod spodem kryje sporą skrzynię. Oświetlenie nastrojowe zamontowałam nad zagłówkiem – dwa kinkiety z regulowanym ramieniem. Dzięki temu mogę czytać w łóżku bez budzenia partnera, a światło nie razi w oczy. Materac piankowy o grubości 16 cm na stelazu listwowym zapewnia odpowiednie podparcie, a wieczorne przyciemnienie lamp sygnalizuje mózgowi, że pora zwolnić.

Ostatnio przerabiałam biblioteczkę u przyjaciółki, która ma trójkę dzieci. Postawiliśmy na modułowy system z regulowanymi półkami, bo książki rosną razem z maluchami. Co roku przesuwamy półki o kilka centymetrów w górę. Dla najmłodszych dół to skrzynie na zabawki, góra – albumy. W salonie stanęła kanapa z funkcja spania z tapicerka welurowa w odcieniu musztardy – dzieci ją uwielbiają, a plamy z kakao schodzą bez problemu. Kluczowe było też dodanie mechanizm DL do wysuwanych schowków pod kanapą – tam lądują książki, które aktualnie czytamy. Bez tego bałagan wróciłby w trzy dni.

Kuchnia w bloku to często walka o miejsce na przechowywanie. Zainwestowałam w wysokie szafki sięgające sufitu, gdzie trzymam zapasy makaronu, puszek i przypraw. System cargo w narożniku okazał się genialny - wysuwane kosze pozwalają sięgnąć do samego końca szafki bez stawania na głowie. Na przeciwległej ścianie postawiłam małą kanapę z funkcją spania, bo kuchnia łączy się u mnie z salonem. To rozwiązanie ratuje mnie, gdy przyjeżdżają goście na noc - rozkładam ją w kilka sekund i mam dodatkowe łóżko. Tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni pięknie komponuje się z białymi szafkami, choć przyznaję, że odkurzanie weluru to dodatkowa robota.

Add new comment

Filtered HTML

  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Lines and paragraphs break automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.

Navigation

User login