Największym wyzwaniem w takich kuchniach jest znalezienie mebla, który sprawdzi się zarówno jako siedzisko, jak i łóżko. Kanapa z funkcją spania to najczęstszy wybór, ale trzeba uważać na mechanizm. W jednym z moich projektów klientka uparła się na model z mechanizmem DL, który rozkłada się do przodu. Świetnie działa, ale tylko jeśli ma się przed nią metr wolnej przestrzeni. Inaczej budzimy się z nosem w szafce albo musimy przesuwać stół. Lepiej sprawdza się wersalka z szufladą wysuwaną na bok, szczególnie jeśli kuchnia jest wąska. Pamiętajcie, że codzienne składanie i rozkładanie to męczący rytuał. Dlatego w mojej kuchni postawiłam na stałe łóżko z pojemnikiem na pościel, ukryte za przesuwnymi drzwiami z matowego szkła. Dzięki temu nie muszę co wieczór przenosić poduszek i koców.
Goście na noc to wyzwanie, które rozwiązała wersalka z funkcją spania w pokoju dziennym. W sypialni jednak zostawiłam wolną przestrzeń przy oknie – w razie potrzeby stawiam tam dmuchany materac dla dziecka. Na co dzień to miejsce zajmuje fotel z podnóżkiem, który służy do czytania. Gdy przyjeżdża rodzina, fotel wędruje do salonu, a materac rozkładam na podłodze. Sprytne, bo nie trzeba trzymać dodatkowego łóżka przez cały rok. Wersalka w salonie ma mechanizm DL, który pozwala rozłożyć siedzisko bez przesuwania mebli – to oszczędza plecy i czas.
Wersalka to alternatywa, którą rozważaliśmy, ale ostatecznie odrzuciliśmy. Dlaczego? Wersalka często ma cieńszy materac i mniej wygodną powierzchnię do spania na co dzień. Dla nastolatka, który śpi na niej każdej nocy, to przepis na ból pleców. Wolę polecić solidne łóżko z pojemnikiem na pościel, a dla gości dostawiany materac turystyczny. Ale jeśli masz naprawdę mały pokój i potrzebujesz jednego mebla do wszystkiego, nowoczesne wersalki z grubym materacem i stelażem listwowym też dają radę. Sprawdź tylko, czy mechanizm składania jest prosty - nastolatek nie będzie chciał walczyć z zapadającymi się sprężynami. I zwróć uwagę na wysokość siedziska w wersji dziennej - zbyt niska kanapa męczy nogi podczas siedzenia przy biurku ustawionym obok.
Przy aranżacji pokoju młodzieżowego często zapomina się o strefie nauki. Tymczasem to właśnie tam nastolatek spędza długie godziny, odrabiając lekcje i przygotowując się do sprawdzianów. Biurko musi być na tyle duże, żeby pomieścić laptopa, książki i lampkę, ale nie może przytłaczać przestrzeni. Wybrałam model z szufladami po obu stronach, bo wiem, jak wiele drobiazgów trzeba schować: długopisy, kable, słuchawki. Nad blatem zawiesiłam półki na podręczniki i ozdoby, ale zostawiłam wolną ścianę nad monitorem. Ważne, żeby nie tworzyć wrażenia chaosu wizualnego. Do tego regulowane krzesło z podłokietnikami, bo ergonomia w tym wieku ma ogromne znaczenie dla postawy. Gdy młody człowiek uczy się do późna, potrzebuje też dobrego oświetlenia - lampa z regulowanym ramieniem to podstawa.
Gdy w grę wchodzą goscie na noc, pojawia się prawdziwe wyzwanie logistyczne. Nie każdy ma oddzielny pokój gościnny, a nastolatek chce zapraszać kolegów na nocowanie. Rozwiązaniem jest kanapa z funkcja spania, która w dzień służy jako siedzisko, a w nocy zamienia się w wygodne legowisko. Wybrałam model z mechanizmem DL, który rozwija się do przodu bez odsuwania mebla od ściany. To oszczędza miejsce i nie wymaga codziennego przesuwania. Tapicerka welurowa okazała się strzałem w dziesiątkę - jest przyjemna w dotyku, łatwa do czyszczenia z okruszków po przekąskach i dostępna w modnych kolorach. Do tego welur nie mechaci się jak len i nie łapie kurzu jak aksamit. Pamiętaj tylko, żeby sprawdzić wymiary po rozłożeniu - standardowa kanapa z funkcja spania dla nastolatka powinna mieć minimum 190 cm długości, żeby wysoki chłopak nie zwisał nogami.
Ostatnia rada praktyczna: wybierzcie kolorystykę, która optycznie powiększy przestrzeń i ukryje bałagan. Biele, beże i pastele sprawdzają się lepiej niż ciemne barwy, które przytłaczają i szybciej widać na nich zabrudzenia. W mojej kuchni dominuje biel z akcentami w kolorze pistacjowym na froncie szafek i tapicerka welurowa na siedziskach w odcieniu écru. Gdy goście zostają na noc, rozkładam kanapę z funkcją spania, a na niej kładę koc w tym samym pistacjowym odcieniu. Dzięki temu nikt nie czuje się jak w obcym miejscu. Pamiętajcie, że aranżacja kuchni z miejscem do spania to nie tylko funkcjonalność, ale też atmosfera. Świeże kwiaty na blacie, miękki dywanik pod stopami i zapach świeżo parzonej kawy rano mogą sprawić, że nawet mała kuchnia stanie się ulubionym miejscem w domu. Goście nie zauważą braku sypialni, jeśli wszystko jest spójne i przytulne.
Kolejny problem to zapachy. Gotowanie ryby czy smażenie cebuli w pomieszczeniu, w którym śpimy, to proszenie się o katastrofę. Rozwiązaniem jest mocny okap kominowy z wyciągiem na zewnątrz - nie te z filtrem węglowym, bo one tylko maskują zapachy. W kuchni z aneksem sypialnym okap powinien być cichy, najlepiej z regulacją głośności. Ja wybrałam model z silnikiem zewnętrznym, który wisi na balkonie - w kuchni jest tylko kanał i panel sterowania. Działa bezszelestnie i wyciąga wszystko, nawet parę z gotowania makaronu. Do tego wietrzenie przez uchylone okno po każdym gotowaniu. I jeszcze jeden trik: stawiam na szklane pojemniki na przyprawy z szczelnymi zamknięciami, żeby aromaty nie wsiąkały w tapicerka welurowa na kanapie. Dbałość o te szczegóły sprawia, że kuchnia nie pachnie jak bar mleczny, a goście nie budzą się z mdłościami.
Add new comment